Jedna baba drugiej babie – motywacyjny manifest

motywacja

W gąszczu motywacyjnych memów można się pogubić, zupełnie stracić wątek i czujność. Generalnie wymioty albo śmierć to nie jest dobry pomysł. Nie i koniec – znęcanie się nie działa. Nie jestem za wymówkami ale zdecydowanie jestem za używaniem pomyślunku. Czasem po prostu dosyć znaczy dosyć. “If i rest, I rust” – odpoczynek jest integralną częścią treningu, bałwanie, który stworzył to hasło, tak samo jedzenie: “Nothing tastes as good as being skinny feels” – można jeść i w tym samym czasie być szczupłym i zdrowym. A nawet trzeba. Przykłady można mnożyć w nieskończoność ale ja o czym innym chcę teraz gadać, bo o tym już wielu gadało. O babach będę gadać.

motywki

“Train mean, stay lean”, “strong is the new skinny”,“skinny girls look good in clothes, fit girls look good naked” – strasznie dużo skupiania się na powierzchowności a tak mało o satysfakcji i samopoczuciu. Drażnią mnie te slogany, które tylko na tym się skupiają – powinnyśmy – tak, tak, zwłaszcza my, kobiety – przestać mówić sobie nawzajem jak powinnyśmy wyglądać a w zamian za taką motywację dawać sobie realne wsparcie.

Jestem też wielką przeciwniczką memów motywacyjnych, które nastawiają jedną grupę kobiet przeciw innej, tworząc sztuczne podziały tam, gdzie ich nie ma i tworząc sytuację, w której babki, które robią to, patrzą się spode łba na babki, które robią tamto. Opieranie strategii motywacyjnej na zawistnej rywalizacji lub deprecjonowaniu innych jest supersłabe. Dla visual supply z cyklu “Zumba? Bitch, I lift” i wszystkiego spod znaku “that’s cute honey” wielkie Nie. “Some moms lift more than just their kids” to kolejny okropny przykład. Nie dla umniejszania wysiłków jednej grupy na korzyść innej – aktywność fizyczna jest najbardziej egalitarną rzeczą na świecie, nie dajmy się takim zagrywkom. Wystarczy już, że teściowe czyhają na potknięcie synowych, że stażystki czekają, aż szefowej powinie się noga, w międzyczasie nabijając się z jej poczucia stylu, że piszemy i czytamy poradniki o tym, jak powinno się żyć i że wpędzamy się wzajemnie w poczucie winy – jesteśmy zaprogramowane przez patriarchat, żeby się wzajemnie nie lubić, same siebie i siebie na wzajem traktować przedmiotowo i uważać, że mamy prawo oceniać i wartościować styl życia innej kobiety. Otóż nie, nie mamy.

motywacja2

Bardzo życzyłabym sobie uwolnienia motywacyjnych memów z tego schematu lub chociaż tego, żebyśmy nie powtarzały tych sloganów bez przemyślenia konsekwencji takiego działania, a także tego, żeby aktywność fizyczna pozostała poza zasięgiem oceniania i wartościowania. Niech każda robi to, co lubi i uważa za stosowne. Kto ze mną? 😉
Tak dla zdrowego stylu życia, Nie dla fit-piętnowania. Tyle w temacie – girl power!

Advertisements

Daj cynę co myślisz :) doceniam Twoje zdanie!

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s