Budzę się na wiosnę

Nieźle, co? Jak się okazuje marzec to czas, kiedy zaczynam blogować. Kwiecień – kiedy kończę 😉 Bardzo mi daleko do perfekcji hehe ale każdy ma zrywy, każdy traci czasem motywację. Życie to ścieranie się wizji i fantazji z rzeczywistością, winszuję tym, u których się pokrywa.

Za bajtla prowadziłam pamiętniki. Zaczynałam jeden, próbowałam prowadzić log, później znajdowałam niezapisaną książeczkę rok później, pustą. Miłość do artykułów piśmienniczych trwa nadal, acz wiem, że nie ma co kupować, wystarczy oglądać, bo może i minęło kilkanaście lat od bycia dzieciakiem ale systematyczna jestem dalej jak gówniarz. Jestem gówniarą i okej mi z tym… tylko czasem wizja bierze górę i wtedy oszukuję się, że może mi się uda blogować.

Mój minimal pursuit stanął w miejscu. Z odgracania przerzuciłam się na niegromadzenie. Mieszkam po drugiej stronie kraju, ale wiem, że niebawem wrócę. Ogarnianie dwóch miast, dwóch mieszkań, kilkanaście, niekiedy kilkadziesiąt godzin miesięcznie w polskim busie – misja to nie zwariować a nie minimalizować posiadanie.

Budzę się na wiosnę, zobaczymy, co będzie.

Advertisements

Daj cynę co myślisz :) doceniam Twoje zdanie!

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s